Wyzwania wysyłają, piwo pić każą

impreza, piwo, szampan, sylwester, drink

W okresie, gdy przez połowę czasu antenowego „Wiadomości” mówi się o dzieciństwie Stocha, profesorowie analizują złamaną nogę Kowalczyk, a najtęższe umysły świata liczą, ile w dobie jest bródek (bródka = 0,003s), cały internet zalewa moda na piwne wyzwania. I choć nie wierzę, że nie znasz jeszcze tematu, to opiszę w skrócie całą akcję: ktoś nagrał filmik, jak pije piwo i wyzwał 3 kolejne osoby, by zrobiły to samo. Każda z tych osób wybiera kolejne 3 i tak to się kręci. Jak nie nagrasz – fundujesz wyzywającemu kratę złocistego trunku.

 

Jak to zwykle przy takich akcjach bywa, cały internet zatrząsł się w posadach i tubylcy podzielili się na dwie kasty – krytykujących i resztę. Bo reszta jest już w tę całą akcję zamieszana.

 

Tak na prawdę zbyt wiele mnie ta masowa popijawa nie obchodzi, ale skoro wyznaczyłem tylko dwie grupy, to muszę w którejś się zadeklarować. Skoro nie nagrałem jeszcze takiego filmiku, to wczuję się w rolę krytykującego wszystko dookoła dzieciaka. Zobaczymy jaki ze mnie aktor.

 

Szkoda, że każdego z nas aż tak boli stereotypowy obraz Polaka za granicą. Plujemy jadem zawsze, gdy jakiś obcokrajowiec opowiada żarty o mieszkańcach naszego kraju, choć nie przeszkadza nam to chwalić się za każdym razem tym, że to właśnie Polacy mają najmocniejsze głowy. Znów się spotykamy, ironio.

 

Choć z drugiej strony, jestem zafascynowany działaniem „pijaru” całej tej akcji. Rozprzestrzeniło się to po świecie szybciej niż zdjęcia kotów i nowe filmiki Cezika. Każdy potraktował to jako dobry sposób na wykreowanie swojej osoby na „popularnego ziomka na topie” i pchają tę maszynę dalej. No i ten prestiż, że ktoś wybrał Ciebie spośród trzynastu tysięcy swoich znajomych.

 

Można traktować to jako zabawę – nawet jest to konieczne, żeby nie stracić zmysłów w tym świecie. Przynajmniej browary na tym się wzbogacą. Osobiście wolałbym, żeby to były jakieś wyzwania sportowe lub kulturowe. W sumie to nawet uśmiechowe by wystarczyło. Świat od razu stałby się różowy. Ale to pewnie by tak dobrze się nie rozeszło, smutny ty narodzie.

 

Jeśli więc kręci Cie samotne picie przed kamerą to całkowicie Twoja sprawa. Tylko nie zaśmiecaj mi zbytnio ściany na facebooku.

 

I nie waż się mnie wyzywać, bo zgłoszę to do prokuratury.

 

 

PS. A dla tych wszystkich, którzy codziennie narzekają, że są otaczani przez idiotów:
to nie jest tak, że ludzie są coraz głupsi. W świecie internetu tę głupotę po prostu trudniej ukryć.