Wilno w jeden dzień

7671b4e706d4ad9674dec5eea1ebe8bc

Na początku nowego roku, choć temperatura jest zaskakująco wysoka jak na ten okres, zmniejsza się ochota wychodzenia gdziekolwiek poza łóżko, przynajmniej w moim przypadku. Siedząc tak jak teraz, zimowym wieczorem, moim najlepszym przyjacielem został kubek pełen gorącej herbaty w towarzystwie kilku ciastek. Atmosfera jest więc idealna, by powspominać czasy lata, wakacji; a konkretniej wyjazdu do Wilna.

 

Wilno, stolica Litwy, było już od dłuższego czasu na mojej liście „do zwiedzenia”. Zwłaszcza, że z Białegostoku jest oddalone raptem o 300km. Aż wstyd nie być w niemalże polskim mieście, w którym studiował Mickiewicz, duma Polaków. Tu też został uwięziony, ale o tym nie będę pisał – to trochę ujmuje uroku temu miastu.

 

Zebrałem się więc z rodziną pewnego słonecznego (ciepłego) dnia, dokładnie 17 sierpnia, i obraliśmy kurs na północny-wschód. Jedyny plan: spokojna, jednodniowa wycieczka turystyczno-rekreacyjna. I spokojna była, oczywiście do czasu przekroczenia granicy. W odróżnieniu do wcześniejszej podróży, nie mieliśmy tym razem nawigacji, a mi średnio idzie odczytywanie nieaktualnych map. Po kilku nawrotkach i nerwowych zakrętach zaparkowaliśmy przy cmentarzu na Rossie. Mam nadzieję, że coś Ci to mówi. A jak nie mówi, to ja Ci powiem.

4ce693efbcc6a35bcf3733f5920740ef

Cmentarz na Rossie to „zespół cmentarny w dzielnicy Rossa w Wilnie, założony w 1769,  poważnie zniszczony w 1952, zamknięty w 1967; 10,8 ha; wpisany do rejestru zabytków w 1969″. Tyle od Wikipedii. Dla mnie jednak jest to miejsce polskiej diaspory, ostatni przystanek „wielkich dzieci” naszej ojczyzny. Jak inaczej można nazwać Piłsudskiego, którego serce leży obok jego mamy właśnie na tym cmentarzu (zdjęcie powyżej), Lelewela czy dziesiątków żołnierzy, których jednakowe nagrobki są „w złym stanie technicznym”, czyli, jak widać na zdjęciu, perfidnie zniszczone.

687ecdd57ec1c9bb6fb580cce1a22df4

Po godzinnym zwiedzaniu udaliśmy się okrężną drogą do centrum Wilna, na Stare Miasto. Pierwszy punkt: Zamek Górny, znajdujący się na Górze Zamkowej. To tutaj znajduje się najbardziej reprezentatywny, obok Ostrej Bramy, obiekt wileński: Baszta Giedymina, wybudowana w 1409 roku (sic!). Niestety, wieża ta jest jedyną pozostałością z tamtych czasów. Z tego miejsca jest najpiękniejszy widok na całe Wilno: nieważne, czy chodzi o panoramę starówki, czy też Nowego Miasta – wszystko stąd wygląda przepięknie.

e157a922ad3c8708fb89888fe09dc3ff

017ad1281823c4c97b15330c2dd2f9d9

U podnóża góry znajduje się bazylika archikatedralna, uważana za jedną z największych dzieł architektury polskiej. Z całą pewnością warto tutaj zajrzeć, choćby ze względu na groby polskich królów (m.in. Aleksandra Jagiellończyka). To, co szczególnie przykuło moją uwagę tutaj, ale również i w innych kościołach wileńskich, jest mnogość kaplic. W samej katedrze jest ich 11!

62077edf0ee3ce004a6a1215b9b00b71

Dalej poszliśmy Pilies gatvė, której przedłużeniem jest ulica Wielka a dalej ulica Ostrobramska. Drogi te stanowią główną oś Starego Miasta, łącząc ratusz z zamkiem. Stąd odbiegają malutkie, przytulne, chowające się pomiędzy kamienice, uliczki, których klimatyczne zakamarki pozostają w pamięci na długi czas. Wzdłuż tych ulic znajdują się główne obiekty turystyczne: począwszy właśnie od katedry, przez mnóstwo innych kościołów i cerkwi, ratusz, stragany, kończąc przy Ostrej Bramie.

7bdd4c3306ed2b426e1d2450d5f3d8cc

26e130500c4a543f5ccae61291dd15ee

A w Ostrej Bramie, jak każdy wie, siedzi Mama. I pilnuje porządku w tym pięknym mieście. Miło, że zawsze ktoś u Niej jest.  Wracając, zahaczyliśmy o Hesburger’a – taka wschodnia sieć fast-foodów. Ogólnie to polecam.

3f9401da22acdb74dfba622c34c94c3b

Wbrew pozorom, nawet jednodniowy wyjazd jest wspaniałą odskocznią od wakacyjnego nicnierobienia. A ja kolejne miasto wpisałem na listę „zwiedzone”, kolejne zdjęcia dodałem do mojej prywatnej galerii. Teraz jednak muszę czekać cierpliwie do kolejnego lata, układać plany i szukać współpasażerów, aby za rok jeszcze lepiej wykorzystać wolny czas. Ale może dzięki temu jest mi łatwiej przeżyć okres szkolny? :)