Króciutki zbiór refleksji o Warszawie

tory, pociąg, podróż, klimat, łódź

Warszawa zawsze była dla mnie zagadką. Ostatnio, przy okazji wywiadu z Kamilem Cebulskim, uświadomiłem to sobie jeszcze bardziej. Nie wiem jednak, gdzie szukać powodu takiego stanu rzeczy. Może jest nim przepaść oddzielająca mój rodzimy Białystok od stolicy, będącej jakby jego antonimem? A może jest to efekt wymieszania tego wszystkiego, co wpaja się nam od zawsze i na każdym kroku?

Warszawa widziana przez pryzmat telewizji jest wrotami Zachodu, świątynią rozrywki, wylęgarnią celebrytów; przez pryzmat książek – żywym muzeum drugiej wojny światowej; przez radio – tasiemcem samochodów, tkwiących w trujących oparach całej tablicy Mendelejewa lub siedliskiem półświatka przestępczego. Dla mnie jest mieszaniną wszystkiego, choć nie brak w niej tego tajemniczego pierwiastka, który zaciekawia, zmusza do refleksji i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.

 

W Białymstoku nauczyłem się spoglądać mijanym ludziom w oczy. Może ze względu na stosunkowo duże prawdopodobieństwo spotkania kogoś znajomego, może z powodu magicznej siły, z jaką przykuwa moją uwagę wzrok innych. W stolicy jest inaczej. Tam jesteś jednym z 1,7 miliona, zresztą szczególnie się nie wyróżniającym. Nikt nie odpowiada na twój uśmiech, nikt go nawet nie widzi. W metrze, tramwaju, każdy stawia dookoła siebie niewidzialny, choć łatwy w transporcie mur, odgradzający świat mój od świata dla mnie obojętnego. Jak pacjenci w kolejce do kardiologa.

 

Obok poszerzającej się separacji od społeczeństwa ma to też dobre strony. Obserwując pasażerów komunikacji miejskiej można uznać, że Białystok w porównaniu z Warszawą ma problemy z analfabetyzmem. Warszawa czyta. Na tabletach, czytnikach czy papierze – czyta.

 

Mieszanina to chyba najcelniejsze określenie. Przeciętni, szarzy ludzie mijają się tu co chwilę z biznesmenami dumnie spoglądającymi na złote Rolexy, kompletnymi geekami (trochę przygrubi z średniej długości brodą) w koszulkach z Warcrafta, zagorzałymi punkami, skandującymi, że prawdziwa muzyka jeszcze nie zginęła póki oni żyją, i przedstawicielami wszystkich subkultur, o jakich kiedykolwiek słyszeliście w telewizji śniadaniowej. A wszyscy w biegu pomiędzy metrem a tramwajem, tramwajem a autobusem, autobusem a biurem.

 

Chodząc głównymi ulicami w żadne sposób nie udawało mi się skojarzyć tego, co widzę, z opisem Warszawy choćby z „Kamieni na szaniec”. Obecnie – inny świat. 70 lat temu podobno zniszczono ją w 80%, ale trudno w to teraz uwierzyć. Popękane kamienice odbijają w szybach wieżowce po przeciwległej stronie ulicy, eksponując kontrast pomiędzy przeszłością i współczesnością. A ponad wszystkim dumnie pozujące do zdjęć arcydzieło sztuki socrealizmu – Pałac Kultury i Nauki. Do dziś nie udało nam się zbudować nic bardziej przykuwającego uwagę niż ładnie opakowany prezent od bezwzględnego dyktatora wrogiego kraju. Kiedyś przypominał, że dobre stosunki z ZSRR i suwerenność istnieć obok siebie nie mogą, dziś jest obiektem reprezentującym kraj wolny i demokratycznego. Cóż za ironia.

 

Warszawa to nie moja bajka. Marny ze mnie artysta, żeby ubiegać się o miejsce na scenie obok gwiazd popkultury, do telewizji też mnie raczej nie wezmą, więc rola prezentera odpada, a do korporacji… może kiedyś. Fajnie, że mają metro, mają też Starbucksa, no i Burger Kinga. Ale ja i tak nadal wolę Kraków – tam przynajmniej mają Lajkonika :)

 

Przy okazji, w chwili wolnej przed wywiadem miałem okazję trochę pochodzić po WWA, więc zaszedłem do miejsca, które pół roku wcześniej wgniotło mnie w ziemię. Zdjęcie poniżej – wiecie gdzie to? Podpowiem, że znajduje się w centrum i jego nazwę nosi stacja metra.

IMG_6537

  • Marta

    Politechnika :)

    • Taaak, zgadza się :)
      Jak pierwszy raz odwiedziłem ten budynek, w sumie to przez przypadek, to zrobił na mnie piorunujące wrażenie, szczególnie, że to był okres wakacji, a więc pustki dookoła.

  • ślepydaltonista

    w porównaniu do Białego mają też te nieszczęsne lotnisko :)
    no i fajne utwory o samej Warszawie jak chociażby ten:
    https://www.youtube.com/watch?v=9SRQ5dfo-ic