Jak żyć z kulturą legalnie?


Obcowanie z kulturą nie należy do rzeczy tanich. Płyty, książki i bilety mogą skutecznie nadwyrężyć budżet przeciętnego Polaka, nawet jeśli jedną z wyżej wymienionych rzeczy kupowałby raz na miesiąc. I choć wydanie 30 złotych co jakiś czas nie doprowadzi do bankructwa, piractwo na całym świecie od kilku lat jest tak powszechne, że przestaliśmy się nawet zastanawiać, co jest legalne a co nie.

 

U siebie też to zauważyłem, więc od jakiegoś czasu staram się przechodzić na dobrą lepszą stronę mocy. Z tego też powodu przedstawię Ci dzisiaj kilka propozycji, w jaki sposób za darmo lub za grosze korzystać z dobrodziejstw kultury.

1) Muzyka

W tej kategorii jedyna warta zaproponowani według mnie usługa to streaming. Wybierać można spośród kilku największych dostawców: Spotify, Deezer lub WiMP. Osobiście korzystam wyłącznie z pierwszego z wyżej wymienionych, czyli Spotify.

W zasobach tego programu znajdziesz miliony utworów do odsłuchania całkowicie za darmo. Możesz tworzyć własne playlisty, przesłuchiwać całe płyty wybranych artystów lub odkrywać zupełnie nowych. Sam serwis ma również funkcje społecznościowe, tak więc możesz obserwować znajomych i dzielić się z nimi ulubioną muzyką.

 

Jeśli potrzebujesz więcej, jest możliwość wykupienia abonamentu (19.99zł miesięcznie) dzięki któremu pozbędziesz się reklam i będziesz mógł ściągać utwory w wysokiej jakości na swój dysk.
Aplikacji dostępna jest również na urządzeniach z androidem i iOS. W tym wypadku jednak, jeśli nie masz wykupionego abonamentu, muzykę możesz odtwarzać wyłącznie losowo.

2) Gry komputerowe

Choć najnowsze hity kosztują grubo ponad 100 złotych, to przy odrobinie cierpliwości możemy wyhaczyć prawdziwe perełki za ułamek ceny. Może nie będą to gry pierwszej świeżości, ale i na takie można czasami trafić.
Na początku chcę polecić stronę Łowcy Gier, na której dowiesz się o różnych promocjach, konkursach i giveaway’ach, czyli o wszystkim, co dotyczy taniego grania.

Szczególnie warta wspomnienia jest akcja Humble Bundle, dzięki której za dowolnie wybraną przez siebie kwotę ( najczęstszym minimum jest 0.01$) możesz otrzymać paczki gier. Jeśli jednak chcesz dostać klucze na steam z tymi grami, musisz wpłacić min. dolara (około 3zł). Dodatkowo, przebijając średnią wpłat otrzymasz jeszcze kilka tytułów. I choć są to z reguły gry indie (niezależne), to w Humble Bundle brały też udział takie giganty jak THQ, Warner Bros czy EA.
Ilość wpłacanych pieniędzy możesz dobrowolnie rozdysponować pomiędzy twórców gier, organizacje charytatywne i organizatorów.

3)Książki

Do tej pory nie znalazłem lepszego sposobu na kupienie książek w wydaniu fizycznym niż czekanie na promocje w sklepach (nawet białostocka taniaksiazka.pl nie jest zbyt tania).
Jeśli jednak chodzi o wydania elektroniczne (e-booki), to mamy o wiele większe możliwości. Dobrym źródłem informacji co do aktualnych przecen jest Świat Czytników.

Od jakiegoś czasu na polskim rynku znajduje się również usługa Legimi, w której płacąc miesięczny abonament masz możliwość ściągania i czytania ebooków:
– za 6.99zł/miesiąc możesz przeczytać 150 stron (jedna krótka książka)
– za 19.99zł – 500 stron (2 książki)
– za 24.99zł – 750 stron (3 książki)
– za 32.99zł – bez limitu.

 

Choć na pierwszy rzut oka jedynie ostatnia opcja jest warta uwagi, to po przemyśleniu, ile książek jesteśmy w stanie przeczytać w ciągu miesiąca, doszedłem do wniosku, że każdy pakiet znajdzie swoich zwolenników.
E-booki możemy czytać na smartfonie, tablecie, komputerze lub czytniku. Szczegółowe warunki abonamentu znajdziesz tutaj.

 

Miesiąc temu przez przypadek natknąłem się na kolejny polski projekt – BookRage – wzorowany na wspomnianym przeze mnie we fragmencie o grach Humble Bundle. Tutaj również możesz za dowolnie wybraną kwotę otrzymać paczkę, tym razem e-booków. Ostatnia edycja, w której można było zdobyć fantastykę J.Zajdla, niestety skończyła się dość dawno. Warto jednak co jakiś czas zaglądać, bo może trafić się coś naprawdę dobrego.

 

Przy okazji, przez najbliższe 10 dni na stronie HumbleBundle.com możecie zamiast gier zdobyć 5 audiobooków (za min. 3 grosze może warto kupić, choćby po to, żeby podszkolić angielski :>).

4) Filmy

Tutaj sytuacja wygląda bardzo słabo. Na upartego jednak można skusić się na wypożyczalnię filmów, chociaż ostatnio zaglądałem tam około 7 lat temu. Lepszą opcją według mnie jest chodzenie do kina w dni, gdy ceny są najmniejsze. W białostockim Heliosie przykładowo takim dniem jest wtorek – za bilet ulgowy zapłacimy wtedy 15zł. Tyle samo zapłacimy za seanse od poniedziałku do piątku, ale wyłącznie przed godziną 13.30.

Jeśli nie przeszkadzają Wam długie reklamy i dość słaba jakość filmów, wypróbujcie usługę VOD (tzw. wideo na żądanie) na przykład na Onecie. Sam nigdy nie korzystałem, więc nie oceniam, ale w najbliższych dniach może się skuszę.

 

Z niecierpliwością czekam na streaming filmów, podobny do muzycznego Spotify. Nawet jeśli konieczny byłby abonament w wysokości np. 30zł, to taka opcja byłaby nadal interesująca. To, że taka usługa się pojawi, jest pewne, pytanie tylko kiedy i jaka będzie jej jakość.

 

Już teraz można znaleźć kilka tego typu opcji (np. Telewizja Tu i Tam od Orange), wszystkie jednak, na które się natknąłem, były zrobione w sposób dość nieudolny. Jeśli Tobie udało się znaleźć coś dobrego, podziel się w komentarzach.

 

Podsumowanie

Jak widzicie, nawet dzisiaj można funkcjonować legalnie w cyfrowym świecie. Choć niektóre z wyżej wymienionych stron czy programów dopiero się rozkręcają, inne od jakiegoś czasu zdobywają miliony użytkowników na całym świecie. Jedno jest jednak pewne: gdyby było ich dużo więcej i proponowały rozrywkę za jeszcze niższą cenę, to nawet ACTA nie byłoby dla nas takie straszne : )