„Daredevil”, czyli superbohater w świecie seriali

Daredevil Matt Murdock

Plan był prosty. Obejrzę jeden, no może dwa odcinki w tygodniu. Nie mam przecież czasu – muszę się uczyć. W efekcie obejrzałem cały sezon (13 godzinnych odcinków) w 4 dni. Mowa oczywiście o „Daredevil” – najlepszym (choć jak na razie jedynym) serialu o superbohaterze, jaki w życiu widziałem.

 

Marvel w ostatnich latach niezwykle rozpieszcza wszystkich swoich fanów. Ich logo stało się już wyznacznikiem jakości, a ich najgorsze filmy i tak trzymają wysoki poziom. Od czasu pierwszego Hulka, który nigdy nie powinien powstać, Marvel skutecznie rozwija swoją politykę jakości. „Daredevil” jest z kolei doskonałym dowodem na to, że marvelowskie postacie odnajdą się dobrze nie tylko na srebrnym ekranie, lecz również w telewizyjnych produkcjach.

Słowo o fabule

Matt Murdock to ten rodzaj mężczyzny, którego zwyczajnie nie można nie lubić (i to pewnie dlatego szybko się z nim utożsamiłem). Przystojny, zabawny, odważny. I – niestety – ślepy. Wzrok stracił w wieku dziewięciu lat, kiedy to uratował pewnego staruszka przed zderzeniem z ciężarówką, która przewoziła nieokreśloną, radioaktywną substancję. W wyniku wypadku substancja ta rozlała się na twarzy chłopaka, a dostając się do oczu spowodowała trwałą ślepotę.

 daredevil młody matt murdock

Tyle z dzieciństwa. Dalsze losy bohatera poznajemy, gdy ma już około trzydziestu lat, a wyglądem przypomina połączenie Timberlake’a z Keanu Reevesem. Za dnia szanowany adwokat, współwłaściciel świeżo otwartej kancelarii. W nocy ubrany w za ciasny kostium i maskę zasłaniającą tylko połowę twarzy, staje się wyjętym spod prawa stróżem sprawiedliwości i powszechnego szczęścia.

 

Czy ma jakieś supermoce? Cóż, tylko jedną – niesamowicie wytężony słuch, który pozwala mu zarówno usłyszeć szelest ubrania atakujących przeciwników, jak i przyspieszone bicie serca swoich informatorów – co pełni u niego funkcję wykrywacza kłamstw. Jeśli nadal myślisz, że to mało efektowne w porównaniu ze strzelaniem pajęczyną albo lataniem, to wiedz, że się mylisz. I to bardzo.

 

Moce Daredevila to nie jedyna rzecz, która wyróżnia go na tle innych superbohaterów. Równie charakterystyczny i nie mniej ważny jest jego światopogląd, w którym wiara katolicka łączy się ze stosowaniem przemocy dla dobra społeczności. Tak, Matt Murdock jest najbardziej wierzącym bohaterem spośród wszystkich postaci Marvela, co objawia się zarówno poprzez moralne dylematy, jak i szukanie wsparcia u lokalnego księdza.

 

Głównym wrogiem Daredevila jest Wilson Fisk – na pierwszy rzut oka typowy przywódca mafii. Jeden z tych, którzy stoją za każdą zbrodnią popełnioną w mieście, choć z imienia prawie nikt go nie zna. To wynika bezpośrednio z faktu, że każdy, kto zdradzi jego imię niepowołanym osobom, kolejnego dnia jest znajdowany na dnie rzeki. Albo przywiązany za szyję do drzewa. Jednak pod tą zewnętrzną warstwą czystego zła poznajemy wrażliwego, osamotnionego i wypełniającego ideologiczną wizję mężczyznę, którego wyjątkowo traumatyczne przeżycie z dzieciństwa odbiło trwały ślad na jego dalszym postępowaniu.

 Wilson Fisk Daredevil

Dlaczego warto?

Ogromnym plusem serialu są świetnie ukształtowane postacie – każda postępująca zgodnie ze swoimi, jasno określonymi, przekonaniami. Każdy jest wiarygodny, a nawet do najbardziej bestialskich osób można poczuć nutkę sympatii. Te kreacje, w połączeniu z świetnymi dialogami i wciągająca fabułą sprawia, że „Daredevil” przypadnie do gustu nawet tym, którzy nie do końca interesują się produkcjami o superbohaterach. Nie ma tu przecież nic, poza nazbyt widowiskowymi akrobacjami, co by wykraczało poza sferę rzeczywistości. Żadnych robotów, żadnych niezwykłych mocy, żadnych bohaterów o niezrozumiałych wizjach. To sprawia, że świat w „Daredevil” jest niezwykle wiarygodny, a głównemu bohaterowi bliżej do Robin Hooda niż do strzelającego laserami z oczu Supermana.

 

Seriale już dawno przestały być ochłapami wyrzucanymi dla mało wymagającej widowni telewizyjnej. Wiele z nich budżetem przekroczyło wielkie produkcje kinowe, a grona ich odbiorców zasiedliłyby średniej wielkości państwo. „Daredevil” w ten trend wpisuje się idealnie, jeszcze wyżej podnosząc poprzeczkę komiksowych adaptacji.

 daredevil obsada 2015 netflix

W kolejce czekają jeszcze trzy seriale ze stajni Marvela: „A.K.A. Jessica Jones”, „Luke Cage” i „Iron Fist”. Wraz z „Daredevilem” będą one ze sobą ściśle powiązane, a ich bohaterowie spotkają się w serialu „Defenders” – wzorowanej na Avengersach produkcji, której daty premiery jeszcze nie zapowiedziano. Jak widać, najbliższe lata w marvelowskim świecie przyniosą wiele nowości i zaskakujących rozwiązań. Ale Marvel nad tym czuwa, więc dam rękę uciąć, że wszystko wyjdzie wyśmienicie.