Blog?! Blogowanie?!

białystok, miasto, noc, światła, długi czas naświetlania, smugi, reflektory, tor, pośpiech
Prowadzę bloga. Ogólnie polecam, fajna zabawa. Ale czy wiem, co to znaczy „blogować”?

 

A czy Ty wiesz, czytelniku?

 

Pamiętnik?

 

Blog, wbrew licznym opiniom, nie jest pamiętnikiem. I choć oba mają kilka cech wspólnych, o wiele więcej jest między nimi różnic.

 

1)Wpis na blogu nie zaczyna się od „Drogi Pamiętniczku!”. Nie piszesz go dla siebie, a dla określonej grupy odbiorców. By ich więc utrzymać, musisz ich zaciekawić, a ta umiejętność wyróżnia blogerów poczytnych od 95% reszty.

 

2)Systematyczność to podstawa. Jeśli zaczynasz blogowanie z podejściem „piszę kiedy chcę”, automatycznie maleją Twoje szanse na jakikolwiek sukces. Człowiek jest z natury leniwy, zapamiętaj.

 

3)Tym, co odróżnia dobrego i znanego blogera od dobrego blogera jest promocja. I choć podobno „content is king”, na samej treści daleko nie da się zajechać. Dobre wpisy są jak perły: możesz je trzymać w kieszeni (ewentualnie rzucać przed wieprze, czy jakoś tak) albo obdarowywać nimi ludzi dookoła – w tym przypadku wszyscy zyskują.

 

Portal informacyjny?

 

4)Bloger nie musi być obiektywny. Bloger NIE MOŻE być obiektywny. Musi pisać o swoich spostrzeżeniach, swoich opiniach. Na blogach nie szuka się suchych faktów, które powinny być serwowane przez gazety i telewizję. Dlatego ważnym elementem blogowania są emocje.
Nawiasem mówiąc: nie istnieje coś takiego jak obiektywna recenzja. Czemu więc tak wiele osób się o takową upomina?

 

5)Jednym z najlepszych przywilejów blogera jest możliwość tworzenia relacji z czytelnikami. Z większością z Was mam kontakt, czy to przez facebooka, czy przez komentarze tutaj. Mogę się zwrócić do Was o radę, pomoc czy whatever. Działa to oczywiście w obie strony : )

 

6)Pomimo wszystkiego, co napisałem powyżej, główną domeną blogera jest władza. To on jest szefem. Może pisać co chce, może pisać kiedy chce, może usuwać komentarze lub wyłączyć je całkowicie. Może z dnia na dzień zmienić tematykę z kulinariów na technologię, może też sprzedać prawa do tekstów jakiemuś tabloidowi. Może, bo to jest jego podwórko, gdzie panują jego zasady. I wszyscy powinni być tego świadomi.

 

7)Bloger może się sprzedać. To znaczy, zarabianie na blogu nie jest niczym złym, o ile robi się to kreatywnie.
Czyli: banerki – nie. Konkursy czy inne tego typu akcje są natomiast jak najbardziej okej. Nie miejcie więc innym blogerom za złe, jeśli robiąc coś dobrze i z pasją dodatkowo dostają za to pieniądze.

 

Są to fundamentalne zasady, które pomogą Ci przetrwać tutaj i na innych blogach – jako czytelnikowi lub jako autorowi. Wykorzystaj je i ciesz się z tego wszystkiego, co blogosfera Ci oferuje, albo lepiej: twórz lepsze internety.

 

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy, to…