Batman – najlepszy superbohater

batman

Batman jest lepszy od Spider-Mana.

 

Tak naprawdę to „Spider-Mana” możecie zamienić na nazwę jakiegokolwiek innego superbohatera, bo w mojej opinii Batman bije ich wszystkich o głowę i sześć stóp.

 

Krótko mówiąc – nie ma sobie równych. A wiesz dlaczego?

 

Bo…

 

… opanował wszystkie dziedziny kultury

 

Moja skryta i nieodwzajemniona miłość do Człowieka-Nietoperza rozpoczęła się stosunkowo niedawno, a co ważniejsze – w niecodzienny sposób. Motyw Batmana przewijał się u mnie wielokrotnie, czy to w nawiązaniach popkultury, czy w tak trywialnych sytuacjach jak przeglądanie memów. Jednak moja znajomość z nim rozpoczęła się od… gry komputerowej. Dokładniej od Batman: Arkham Asylum, która niesamowicie zaskoczyła mnie w każdym calu – świetną fabułą, mnóstwem ciekawych zadań dodatkowych i wciąż stojącą na wysokim poziomie grafiką.

 

W ciągu tygodnia obejrzałem już całą trylogię Nolana. I znów zostało udowodnione, że albo historia Batmana przedstawiona w jakiejkolwiek formie musi być genialna, albo po prostu zawsze trafia ona w ręce uzdolnionych ludzi, a oni wiedzą co z tym zrobić.

 

Teraz przechodzę moim ślimaczym tempem drugą część gry, czyli Batman: Arkham City, i pierwszy raz poczułem się niekomfortowo, obcując z tak wielkim światem, przepełnionym mnóstwem zadań do wykonania. I tak jak w jedynce starałem wypełnić jak najwięcej misji pobocznych, tak tutaj po prostu musiałem sobie odpuścić. Ale uczciwie będzie ocenić to na plus.

 

… ma twardy kręgosłup moralny

 

Dla niewtajemniczonych muszę powiedzieć, że Batman zawsze postępuje według kodeksu moralnego. Zgodnie z nim nie może zabijać. Co prawda, dawno temu, na początku swojej kariery komiksowej, zdarzało się Batmanowi używać broni palnej, czasami doprowadzając nieprzypadkowo do czyjejś śmierci, ale tamte czasy przeminęły bezpowrotnie. Teraz mamy bohatera, który swoją walkę ze złem ogranicza do kopania tyłków i wysyłania przestępców za kraty. To, że oni stamtąd uciekają i cały proces trzeba powtórzyć jeszcze raz to już inna kwestia.

 

… ma interesujących wrogów

 

Na przykład Jokera. Historia tego „uśmiechniętego” socjopaty-wariata, króla półświatka przestępczego Gotham jest sama w sobie warta poznania. Mamy też takie postacie jak Człowiek-Zagadka, który zostawia dla Batmana różne zaszyfrowane wskazówki o miejscu kolejnych zbrodni, czy Szalony Kapelusznik, który uważa siebie za postaci z „Alicji w krainie czarów”, przy okazji kontrolując umysły swoich przeciwników za pomocą kapeluszy. Historie niektórych wrogów Batmana warte są utworzenia kolejnych serii komiksów, w których to właśnie oni byliby głównymi bohaterami. Oczywiście takie komiksy raczej skupiałyby się na zniszczeniu świata niż jego ratowaniu, ale z pewnością byłoby bardzo ciekawie.

człowiek-zagadka batman

… nie ma ani jednej supermocy

 

Wszystko, co Batman osiągnął, zawdzięcza a) milionom dolarów, które odziedziczył po rodzicach, i b) ciężkiemu treningowi fizycznemu. Spider-Man został ukąszony przez pająka, Hulk przyjął silną dawkę promieniowania, a Człowiek-Nietoperz po prostu wziął sprawę w swoje ręce, ciężko pracując aby przeciwstawić się złu. Ćwiczył siłę, szybkość i odporność na ból. To jednak nie wystarczyło, żeby stać na straży całego świata, więc musiał skombinować…

 

… ma świetne gadżety

 

Batrangi, batmobile, batlina i wszystko inne z „bat-” w nazwie. Taki zbiór narzędzi, w połączeniu z zdolnościami fizycznymi, czyni Batmana prawdziwym wirtuozem sztuki walczenia ze złem. Najwidoczniej nie miał już na co wydawać pieniędzy rodziców. Ale któż by nie chciał mieć takich zabawek : )

 

… jest inteligentny

 

Umiejętność wychodzenia z każdej, nawet najcięższej sytuacji, jest domeną każdego superbohatera. Batman ma jednak coś więcej. Warto wspomnieć, że jedną z inspiracji przy tworzeniu postaci Mrocznego Rycerza był Sherlock Holmes. Nie mogło więc zabraknąć tu zdolności detektywistycznych. Z tego też względu Batman czasami nazywany jest Największym Detektywem Świata i tylko on jest godnym przeciwnikiem Człowieka-Zagadki.

 

… jest jednym z najstarszych superbohaterów

 

W uniwersum DC Batman pojawił się po raz pierwszy w maju 1939 roku. Miesiąc temu obchodziliśmy więc jego 75 urodziny. Niewiele postaci może pochwalić się tak długą żywotnością i, jak widać chociażby po trylogii Nolana czy liczbie osób oczekujących na premierę najnowszej części gry (Batman: Arkham Knight), historia tego bohatera nadal jest eksploatowana. I to z dużym sukcesem. Podczas tych wszystkich lat postać Batmana przechodziła różne modyfikacje, większe i mniejsze, podczas których zmieniano logo, ubiór, pomocnika czy światopogląd superbohatera.

 

Dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej o zmianach, jakie przeszedł Batman od momentu swojego stworzenia, zapraszam do przeczytania świetnego artykułu w serwisie Polygamia.pl – o, tutaj.

batman 75 lat

 

***

 

Lubię tego typu wpisy, gdzie świat nierealny, zdawać by się mogło – „niepoważny” – stawia się w centrum, rozkładając na czynniki pierwsze to, co dla innych jest dziecinną zabawą. Jak dla mnie superbohaterowie powstali właśnie w tym celu, aby każdy, nie tylko najmłodsi, mogli na chwilę zapomnieć o ograniczeniach przeciętnego zjadacza chleba, a uwierzyć w istnienie pewnego rodzaju nadczłowieka. Tak jak w dzieciństwie, gdy wierzyliśmy w to bezgranicznie.

 

PS Przy okazji, potrafi mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego Spider-Man czytamy <spajder men>, ale Batman jako <-man>? Nie daje mi to spać po nocach.