#3 Wybory 2015: 5 kroków dobrego głosowania

dobre głosowanie wybory 2015

Cisza wyborcza pochłonęła cały kraj, przygotowania do wyborów idą pełną parą, a kandydaci ćwiczą przed lustrem zdziwiony wyraz twarzy, który już niedługo pokażą światu. W tym zamieszaniu łatwo stracić głowę. Z tego też powodu przedstawiam Wam instrukcję krok po kroku, jak właściwie i prawie bezboleśnie przejść cały proces głosowania.

 

W powszechnej świadomości przyjęło się, że proces ten polega tylko i wyłącznie na wstawieniu krzyżyka i wrzuceniu kartki do urny. Takie założenie jest niezwykle szkodliwe i w zasadzie nie pomaga w rozwoju państwa demokratycznego. Jeśli jednak chcesz wziąć udział w wyborach w sposób najbardziej właściwy, no to, niestety, trzeba będzie się trochę namęczyć.

 

Samo głosowanie to w zasadzie ostatni i najłatwiejszy etap. Zanim to nastąpi, każdy wyborca powinien wykonać szereg innych zadań, wymagających zarówno sporego zaangażowania, jak i odpowiedniej ilości czasu.

 

Dobra, zacznijmy od początku. Właściwe głosowanie składa się z pięciu podstawowych kroków:

 

1) Zapoznaj się z programem każdego z kandydatów

 

I już sobie wyobrażam, jak wiele z Was się ze mną nie zgodzi. Bo jak to tak, prześwietlić jedenastu kandydatów? To robota na przynajmniej kilka dni! Macie rację, ale tego niestety nie da się przeskoczyć.

 

Najlepszym sposobem jest oglądanie wywiadów, debat i konferencji z ich uczestnictwem. Dzięki temu zapoznacie się zarówno z poglądami kandydatów, jak i z ich światopoglądem (rzeczą niezwykle ważną), a także takimi szczegółami jak ich umiejętności wysławiania się czy aparycja.

 

Najbardziej wartościową wiedzę dają debaty, w której dwóch kandydatów (im więcej, tym gorzej) stara się przekonać o wyższości swoich poglądów. Po prawdzie rzadko im się to udaje, aczkolwiek nam, wyborcom, daje to wyraźny wgląd w ich stanowiska w kilku najważniejszych sprawach.

 

Nie warto ograniczać się tylko do tych najpopularniejszych kandydatów. Pamiętajcie, że większość osób startujących w wyborach prezydenckich stoi na czele jakiejś partii. Partie te z kolei będą brały udział w zbliżających się wyborach parlamentarnych jeszcze w tym roku. Znając więc program wyborczy kandydatów, będziemy mogli już wybrać partię, na którą zagłosujemy za kilka miesięcy.

 

2) Dyskutuj z ludźmi ze swojego otoczenia

 

Niektórzy mówią, że nasz głos w wyborach jest rzeczą prywatną i nie należy o tym rozmawiać. Jednak, według mnie, gdyby każdy merytorycznie dyskutował ze zwolennikami innych opcji, diametralnie zwiększyłaby się świadomość obywateli. Oczywiście tutaj wymagana jest znajomość programów wyborczych (patrz pkt. 1), no i sporo wolnego czasu, bo jak Polacy zaczynają dyskutować o polityce, to z pewnością mniej niż kilka godzin nie wystarczy.

 

Okazuje się zresztą, że wiele osób głosujących (z reguły ze starszego pokolenia, o czym pisałem TUTAJ!), nie do końca jest świadoma programu któregokolwiek z kandydatów, a głos oddają na tego, co zawsze. Dyskusja ma więc trzy zasadnicze zalety – po pierwsze pozwala się zwyczajnie doinformować, po drugie jest okazją do wspólnego znalezienia najlepszej opcji. Ludzie w ogóle mają tendencję do niedostrzegania wad u swoich kandydatów, więc uświadomienie przez drugą osobę często jest pomocne. A po trzecie…

 

3) Czuj się odpowiedzialny za swojego kandydata

 

…zmusza nas do wzięcia odpowiedzialności za nasz głos. Rzecz niezwykle ważna, choć jakoś tak nie za bardzo kultywowana. Należy jednak ustalić, co ja traktuję jako wzięcie odpowiedzialności. Dla mnie jest to przede wszystkim kontrola naszego kandydata. Jego zachowania i wystąpień. Tutaj z pomocą przychodzi choćby wspomniany już we wcześniejszym wpisie Demagog, na którym znajdziecie cytaty kandydatów oznaczone jako prawda lub kłamstwo.

 

Do tego dochodzą też różnego rodzaju afery, w których kandydaci brali udział od początku swojej politycznej kariery. Warto mieć pewność, że osoba, na którą oddajemy głos, jest w pełni godna naszego zaufania.

 

4) Pójdź do głosowania

 

Gdy już wszystkie wcześniejsze warunki uda nam się wykonać, to możemy dopełnić formalności. Pewni swojego wyboru, z głową podniesioną wysoko, zmierzamy do najbliższej placówki wyborczej. Uśmiechamy się przyjaźnie, bierzemy kartę, wypełniamy, wrzucamy i czujemy dumę z wypełnienia swojego obywatelskiego obowiązku. Zanim jednak na nowo wpadniesz w tryb „do następnych wyborów nie interesuję się polityką”, zapoznaj się z kolejnym krokiem.

 

*5) Kontroluj osobę, która wygra

 

Szczególnie, jeśli jest to kandydat, na którego głosowałeś. Głęboko wierzę, że świat byłby o wiele lepszym miejscem, gdyby politycy czuli na sobie wzrok obywateli. Mówię tutaj o ustawach, które podpisują, o poglądach, które głoszą, i o obietnicach, których nie dotrzymują. Bo prawdą jest, że na pół roku przed wyborami każdy kandydat przybiera maskę Robin Hooda i obiecuje każdemu obywatelowi, że będzie bogaty. Okres pięcioletniej kadencji jest z kolei wystarczająco długi, aby na własne oczy przekonać się, kto naprawdę pod tą maską się skrywa.

 

***

 

Właśnie dobiliśmy do końca naszej trzy-częściowej serii „Wybory 2015”. Dzięki, że dotrwaliście aż tutaj i mam nadzieję, że w jakikolwiek sposób przekonałem Was do pełniejszego zaangażowania się w tegoroczne (jak i kolejne) wybory. Tyle ode mnie, trzymajcie się mocno! ;)

 

Wcześniejsze wpisy z serii:

#1 WYBORY 2015: PRAWO DO GŁOSOWANIA
#2 WYBORY 2015: POLITYKA NOWEGO POKOLENIA