10 najbardziej wyczekiwanych premier filmowych

Movie-Journal-Collage-2011

Cześć! Zastanawiam się, jak radzicie sobie z coraz krótszymi i zimniejszymi dniami. Ja robię to po męsku – zaszywam się w domu i nadrabiam wszystkie zaległości filmowe. Jeszcze tylko 152! Pomiędzy jednym a drugim seansem spoglądam na listę zapowiedzianych na najbliższy czas premier. A jest tego mnóstwo! Spośród nich wybrałem dla Was 10 produkcji, z którymi wiążę największe nadzieje. To jak? Zaczynamy?

 

Kolejność według daty polskiej premiery.

 

1. „Wielkie oczy”
Data polskiej premiery: 2 stycznia 2015

 wielkie oczy

Film opowiadający historię malarki Margaret Keane. Jej obrazy – portrety kobiet i dzieci o charakterystycznych, dużych oczach – wzbudzają powszechny podziw. Margaret jednak wciąż pozostaje w cieniu, gdyż autorstwo dzieł przypisuje sobie jej mąż – Walter.

 

W moich (nomen omen) oczach, film ma dwie dominujące zalety:
– Jest filmem biograficznym (opartym na prawdziwej historii, a takie lubię bardzo);
– Za reżyserskimi sterami stanął Tim Burton. Jeden z najbardziej oryginalnych, wciąż żyjących reżyserów. Po genialnej „Dużej rybie”, magicznej „Alicji w Krainie Czarów” i biograficznym „Ed Woodzie” można śmiało liczyć, że i tym razem talent Burtona zabłyśnie na ekranie.

 

Zwiastun

 

2. „Whiplash”
Data polskiej premiery: 2 stycznia 2015

 Whiplash plakat

Kocham filmy o artystach. Zwłaszcza o pisarzach i muzykach. Ci ostatni mogą czuć się szczególnie dopieszczani – w ostatnim czasie w kinach mogliśmy oglądać takie produkcje jak komercyjne „Co jest grane, Davis?” czy niezależny „Frank”. „Whitplash” sytuuje się gdzieś pomiędzy nimi.

 

Film przedstawia historię Andrew Neymana – młodego perkusisty, który w pogoni za marzeniami będzie musiał przejść prawdziwą szkołę przetrwania. Krzyki, wyzwiska i rękoczyny od strony nauczyciela za nawet najmniejszy błąd będą wstrząsającym sprawdzianem talentu i ambicji młodego muzyka.

 

Zwiastun

 

3. „Gra tajemnic”
Data polskiej premiery: 16 stycznia 2015

 gra tejemnic plakat

Jeden z moich dwóch faworytów w tym zestawieniu. Po pierwsze: bo Benedict Cumberbatch, za którym tęsknię od ostatniego odcinka „Sherlocka”. Po drugie: to kolejny film biograficzny. Tym razem poznamy życiorys Alana Turinga – angielskiego matematyka, który podczas II wojny światowej pomógł złamać kod Enigmy.

 

BTW, o ile się orientuję w filmie ani słowem nie wspomną o Polakach.

 

Zwiastun

 

4. „Snajper”
Data polskiej premiery: 16 stycznia 2015

 Snajper plakat

„Historia najlepszego snajpera w historii elitarnej jednostki Navy SEALs.”

 

Cóż, nie jestem wielkim fanem kina wojennego. Za to jestem fanem Bradley’a Coopera (patrząc na „American Hustle” i „Poradnik pozytywnego myślenia” widać, że Bradley obecnie wznosi się na wyżyny swoich umiejętności aktorskich). No i Clint Eastwood w roli reżysera (więc liczę na tak wysublimowany humor jak w „Gran Torino”). Jak dla mnie murowany hit.

 

Zwiastun

 

5. „Hiszpanka”
Data polskiej premiery: 23 stycznia 2015

 hiszpanka plakat

Jedyny polski film w zestawieniu, a co za tym idzie – największa niewiadoma. Mimo oczywistych wątpliwości wierzę, że „Hiszpanka” trafi do panteonu najlepszych polskich produkcji ostatnich lat.

 

Na razie możemy jedynie podziwiać zwiastun, który w mojej opinii dotrzymuje kroku trailerom zza oceanu. Doskonałe zdjęcia i przepiękna scenografia (no jakby żywce wyciągnięte z twórczości Wesa Andersona).

 

Zwiastun

 

6. „Bezwstydny Mortdecai”
Data polskiej premiery: 23 stycznia 2015

 mortdecai plakat

Być może „wiązanie nadziei” w przypadku tego filmu to zbyt wielkie słowa. Ja liczę tylko na dobre, lekkie kino z niezbyt ambitnym humorem. I wybitną grę aktorską, bo na ekranie zobaczymy wiecznie młodego Johnny’ego Deppa w towarzystwie Gwyneth Paltrow i Ewana McGregora.

 

Zwiastun

 

7. „Birdman”
Data polskiej premiery: 23 stycznia 2015

 Birdman plakat

Drugi z moich faworytów w tym zestawieniu, jak również jeden z najczęściej typowanych filmów do tegorocznego Oscara. „Birdman” to w wielkim skrócie komedia przedstawiająca życie zapomnianego aktora – niegdyś grającego rolę kultowego superbohatera. Na ekranie zobaczymy zmagania, jakim nasz bohater musi stawić czoła w pogoni za utraconym rajem.

 

Co ciekawe, główną rolę zagrał Michael Keaton, który swego czasu zyskał ogólnoświatową sławę dzięki wykreowaniu tytułowej roli „Batmana” w roku 1989 (reżyserem tego filmu był wspomniany już wcześniej Tim Burton).

 

Zwiastun

 

8. „Pingwiny z Madagaskaru”
Data polskiej premiery: 30 stycznia 2015

 pingwiny z madagaskaru plakat

Serialowe Pingwiny kocham. Ich epizody w trylogii „Madagaskar” – świetne. Cóż mogę dodać poza tym, że na premierę czekam już od pierwszych zapowiedzi.

 

Tu nawet zbytnio nie interesuje mnie fabuła. Wszyscy przecież wiemy, że w filmach z Pingwinami kluczową rolę odgrywają dialogi. No i Julian. Oczywiście.

 

Zwiastun

 

9. „Teoria wszystkiego”
Data polskiej premiery: 30 stycznia 2015

 teoria wszystkiego plakat

Kolejny film biograficzny. Musicie mi wybaczyć, ale mam do tego gatunku słabość. Bo to trochę tak, jakby się poznawało wielkich ludzi od tej strony zarezerwowanej tylko dla bliskich. Albo czerpało z nich motywację.

 

O czym my to… Właśnie – „Teoria wszystkiego”. Film przedstawia drogę Stephena Hawkinga – jednego z najwybitniejszych fizyków na świecie – od czasów młodości przez dojrzewanie i pogłębianie się choroby, aż do zdobycia ogólnoświatowej sławy.

 

Temat ciekawy zwłaszcza z tego względu, że nieczęsto można zobaczyć na ekranie historię ludzi wciąż żyjących. I może w końcu nie będziemy go kojarzyć tylko z tego, że jeździ na wózku i ma taką dziwną aparaturę do mówienia.

 

Zwiastun

 

10. „Tajemnice lasu”
Data polskiej premiery: 13 lutego 2015

 tajemnice lasu plakat

Na koniec coś baśniowego. Musical! Dokładniej musical umieszczony w świecie baśni braci Grimm. Będzie Kopciuszek, będzie Czerwony Kapturek. Nawet Roszpunka. A jak się dobrze przyjrzycie, to Wilk wyda Wam się zaskakująco podobny do Johnny’ego Deppa, a Czarownica – do Meryl Streep.

 

Zwiastun

 

Szczerze brakuje mi jakiegoś dobrego musicalu w ostatnim czasie. Chyba że po prostu od premiery „Burleski” o żadnym nie słyszałem (jak macie coś ciekawego, to podrzućcie w komentarzach :>).

 

I tak właśnie wygląda lista najbardziej oczekiwanych przeze mnie premier na najbliższy okres. Z pewnością wiele z nich jeszcze się na blogu pojawi – czy to w recenzji, czy w ramach Gali Oscarowej. Nam pozostaje jedynie czekać, odkładać kieszonkowe, sprzedawać nieużywane rolki i zatrudniać się do odśnieżania podjazdu sąsiadów, by na początku przyszłego roku solidarnie pobiec do najbliższego kina.

 

<zaciera ręce>